Zatrudniając powyżej setki pracowników, musisz tworzyć służbę bezpieczeństwa i higieny pracy
Choć te zadania wolno powierzyć zewnętrznemu specjaliście, rozwiązanie to budzi wątpliwości co do właściwego przestrzegania stanu bhp w firmie. Rozbieżność opinii w sprawie warunków dopuszczających powierzenie przez pracodawcę wykonywania zadań służby bhp specjalistom spoza zakładu pracy budzi zdziwienie, z uwagi na art. 27311 k.p. oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 2 września 1997 r. w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy (DzU nr 109, poz. 704 ze zm.. Kto co musi
Zgodnie z art. 23711 § 1 k.p. pracodawcy zatrudniający powyżej setki pracowników tworzą służbę bezpieczeństwa i higieny pracy. Natomiast mniejsi powierzają wykonywanie zadań służby bhp pracownikowi zatrudnionemu przy innej pracy.
Zatrudniający więcej niż 100 pracowników nie mogą powierzać takich zadań służby nawet własnemu pracownikowi, wykonującemu inną pracę. Takiemu szefowi wolno wyłącznie tworzyć służbę bhp. Ale art. 23711 § 2 k.p. mówi, że pracodawcy, który nie ma kompetentnych pracowników, wolno powierzyć wykonywanie zadań służby bhp specjalistom spoza zakładu pracy.
Co innego struktura, co innego zadania
Nie trzeba jednak nikogo przekonywać, że czym innym jest tworzenie elementu struktury organizacyjnej, a czym innym powierzenie zadań poza tą strukturą. Rozporządzenie Rady Ministrów, wydane na podstawie art. 23711 § 5 pkt 1 k.p., w § 1 ust. 1 stwierdza, że „służbę bezpieczeństwa i higieny pracy (...) stanowią wyodrębnione komórki organizacyjne (...)”. Raczej trudno sobie wyobrazić, aby komórka organizacyjna zakładu pracy mogła mieścić się poza jego strukturą organizacyjną.
Ponadto § 1 ust. 3 rozporządzenia odnosi się wyłącznie do pracodawców zatrudniających powyżej 100 pracowników. Dopuszcza przy tym tworzenie komórki wieloosobowej lub jednoosobowej, a nawet zatrudnienie w niej pracownika służby bhp w niepełnym wymiarze czasu pracy, jeżeli zatrudnionych jest nie więcej niż 600 osób. Trzeba zauważyć ponadto, że § 3a) rozporządzenia wyraźnie rozgranicza funkcje. Wskazuje, że pracownikowi zatrudnionemu przy innej pracy, któremu pracodawca powierzył wykonywanie zadań służby bhp, jak i specjaliście spoza zakładu przysługują te same uprawnienia co służbie bhp, tj. własnej komórce organizacyjnej zakładu pracy w rozumieniu § 1 ust. 1 rozporządzenia.
Interesy nie do pogodzenia
Niedorzeczne są opinie, że każdy pracodawca bez względu na liczbę zatrudnionych może powierzać wykonywanie zadań tej służby specjaliście z zewnątrz. Wynikają one prawdopodobnie z pośpiechu, w jakim ich autorzy zapoznawali się z zakresem działania służby bhp z § 2 rozporządzenia. Aby bowiem należycie realizować niektóre z tych zadań, nie można być specjalistą dochodzącym z zewnątrz.Gdyby uznać, że taki specjalista zewnętrzny jest komórką organizacyjną zakładu pracy, to takimi komórkami są także służby, które jako odrębne podmioty gospodarcze świadczą na rzecz tej firmy inne usługi, np. prowadzą księgi rachunkowe czy sprzątają pomieszczenia.
Niepokojące jest to, że mimo wzrostu liczby wypadków przy pracy, co może świadczyć o niewłaściwym realizowaniu funkcji doradczej i kontrolowaniu warunków pracy w zakładach pracy, pogłębia się też brak odpowiedzialności niektórych pracowników za taki stan rzeczy oraz osób zarządzających zakładami pracy i organizujących warunki pracy zatrudnionych tam załóg.
Odmienne poglądy wynikają z dążenia niektórych pracodawców do tego, aby zminimalizować zakres własnej odpowiedzialności za uwłaczający niekiedy pracownikom stan bezpieczeństwa i higieny pracy. Pozwalają natomiast grupie osób, tzw. specjalistom z zewnątrz, czerpać zyski bez ponoszenia konsekwencji za to, że nie wykonują w całości zadań służby bhp. A traci na tym pracownik, któremu art. 66 ust. 1 konstytucji gwarantuje prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.
Autor jest dyrektorem Lubelskiego Ośrodka Szkolenia „Lodis”
Źródło:Rzeczpospolita
|
Komentarze