VORTAL BHP
Aktualnie jest 945 Linki i 255 kategori(e) w naszej bazie
WARTE ODWIEDZENIA
 Co nowego Pierwsza 10 Zarekomenduj nas Nowe konto "" Zaloguj 26 listopada 2020
Kontakt z nami




Robert Łabuzek
+48 501700846
Masz problem z BHP,szukasz odpowiedzi z BHP?
Szybko otrzymasz poradę
zadzwoń  lub napisz na maila.



Na stronie obecnie przebywa...

Obecnie jest 38 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.

Menu główne


Wpisz słowo i szukaj w serwisie



DODAJ STRONĘ DO NASZEGO KATALOGU


BHP TESTY

BHP TESTY BHP TESTY

Google

Przeszukuj WWW
Szukaj z www.bhp.org.pl

Religia i Kościół: Diabły Ojca Pio Autor : God
Religia Kościół
Przyszli jak zwykle nocą

W małym pokoiku w domu przy via Santa Maria degli Anieli panował mrok i na wyciągnięcie ręki nie było nic widać, ale oni poruszali się tak, jakby byli u siebie. Zbliżyli się do łóżka, w którym spał o. Pio. Tłum postaci, ciemniejszy niż otaczająca ciemność, stłoczył się nad jego głową. Zaczęli coś szeptać mu na ucho, obiecywać, przekonywać, perswadować. Po chwili zakonnik zerwał się z posłania. Nie był zaskoczony ani przerażony. Znali się przecież od lat...

Powitał swych nocnych gości jak zawsze wylewnie, czyli złajał ich głośno, a trzeba przyznać, że nie przebierał w słowach. Oni natomiast, widząc, że ich subtelna taktyka zawiodła, wrócili do starych i sprawdzonych metod. Część z nich rzuciła się na Świętego, obaliła go na ziemię i zaczęła się nad nim past wić, w tym czasie pozostali demolowali celę. W powietrzu latały książki, poduszki i krzesła. Nieznajomi wyli z radości, złorzeczyli, kpili i naśmiewali się ze swej ofiary. Nad ranem kiedy wszystkie odgłosy ucichły do pokoiku weszła Giuseppa, matka zakonnika. Przychodziła zawsze o tej samej porze, sprawdzić czy syn jeszcze żyje. Ojciec Pio leżał na ziemi, pobity i zakrwawiony, wśród nieopisanego bałaganu. Pomogła mu położyć się do łóżka. Płakała, a on próbował ją pocieszyć. Prosił, żeby się nie martwiła, chciał ją przekonać, że być może już więcej się nie pojawią. Zapewne sam bardzo chciał w to wierzyć, przypuszczał jednak, że przyjdą następnej nocy. I nie pomylił się… Nicpoń i spółka Mówił o nich "złoczyńcy", "dzikie bestie", "szkaradne gęby", o ich szefie wyrażał się równie fantazyjnie, nazywał go "nicponiem" "brodaczem", "bydlakiem". Tam skąd pochodzili nikt nie śmiałby nazywać ich w ten sposób. Byli przecież synami piekieł, demonami, a ich przywódca nie był jakimś tam nicponiem, ale szatanem, Lucyferem, tym, który przeciwstawił się Bogu i doprowadził do upadku człowieka. Patrząc jednak na sposoby ich działania, to zamiłowanie do tytułomanii wydaje się co najmniej przesadzone. Być może rację miał C. S. Lewis pisząc w "Listach starego diabła do młodego", że w piekle zapanował kryzys kadrowy. Dawni wyrafinowani kusiciele, mistrzowie intryg, stali się zwykłymi rzezimieszkami, bandziorami. Obecnie nic im nie wychodzi tak dobrze, jak solidne mordobicie, więc biją… Odkąd o. Pio przyjechał do Pietrelciny, a było to niecałe dwa lata wcześniej, dokładnie w 1909 r., przychodzili niemal codziennie. Maria Pennisi, jedna z mieszkanek Pietrelciny, opowiadała: "Widzieliśmy, że każdej nocy walczył z szatanem. Niekiedy dobiegający z jego pokoju łomot był tak głośny, że słychać go było na sporą odległość. Ileż razy w samym środku nocy jego sąsiedzi wychodzili z domów, przerażeni tym, co dobiegało do ich uszu". Ojciec Pio szczegółowo opisywał owe nocne zajścia w listach do swego kierownika duchownego, o. Agostino. Demony zrzucały go z łóżka, ciągały za włosy po pokoju, zrywały koszulę i biły po gołym ciele. Bicie miało osłabić wolę i wiarę Świętego a pokusy - dopełnić reszty. Diabeł pojawiał się już to jako młoda, tańcząca nago dziewczyna, już to jako jego kierownik duchowy, potrafił przybrać postać prowincjała, papieża Piusa X, Anioła Stróża, św. Franciszka, a nawet Najświętszej Marii Panny. Kiedy o. Pio miał wątpliwości, czy gość jest tym, za kogo się podaje, nakazywał mu powtórzyć słowa: "Pan Jezus jest moim Panem". Wówczas demon rejterował. Znikał, aby pojawić się w innej postaci. Być może diabły nie grzeszyły inteligencją, ale trzeba im przyznać, że ich wywiad działał bez zarzutu. Bardzo szybko zorientowały się, że o. Pio jest kimś wyjątkowym. Już jako kilkuletni chłopiec rozmawiał z Panem Jezusem, Aniołami. Te spotkania nie uszły uwadze piekła i jego wysłannicy zaczęli sprawdzać, z kim mają do czynienia. Ojciec Pio zwierzył się kiedyś, że będąc małym dzieckiem panicznie bał się ciemności. "Jak tylko moja matka gasiła światło - opowiadał - nawiedzały mnie potwory, a ja płakałem. Gdy zapalała światło, uspokajałem się, bo one znikały. Kiedy je gasiła ponownie, wracały do mnie i ja znowu płakałem". Kilka lat później miały miejsce kolejne niezwykłe wydarzenia. Przykładowo, kiedy wracał ze szkoły do domu, jakiś mężczyzna, ubrany jak ksiądz, zagradzał mu drogę i nie chciał przepuścić. Wówczas pojawiał się bosy chłopiec, czynił znak krzyża i dziwna postać znikała. Mniej więcej w tym samym czasie Francesco (takie imię nosił przed wstąpieniem do zakonu) miał wizję, która, wyjaśnia wszystko, co miało go spotkać w przyszłości. Ukazała mu się bardzo dostojna postać i rzekła: "Chodź za mną, bo musisz walczyć jak mężny wojownik". Zaprowadziła go na rozległe pole. Tam po jednej stronie stali ludzie bardzo piękni, ubrani całkowicie na biało, a pod drugiej - szkaradne potwory w czerni. W pewnym momencie dowódca czarnych zastępów zaczął zbliżać się do niego, był to ogromny mężczyzna, sięgający głową chmur. Jaśniejąca postać zachęciła Francesca do walki z tym potworem, ale chłopiec chciał jej uniknąć. Usłyszał jednak: "Musisz walczyć! Odwagi! Pozostanę blisko ciebie i nie pozwolę, byś został pokonany". Walka toczyła się ze zmiennym szczęściem, ale z pomocąjaśniejącej postaci, która cały czas była u jego boku, odniósł zwycięstwo. Dostojna postać położyła na głowie Francesca koronę, podniosła go i powiedziała: "Inna, piękniejsza zostanie dla ciebie zachowana, jeśli będziesz walczył z tym bytem z ciemności… Będę blisko ciebie i pomogę ci, aby za każdym razem udało ci się go pokonać". Podobne doświadczenia miewali Ojcowie Pustyni, oni także często widzieli zastępy Aniołów stojące naprzeciw armii demonów, wiedzieli również, że jeśli odpowiedzą na Boże wezwanie, będą musieli niejeden raz stoczyć walkę, nie tylko o swoje zbawienie, ale także o życie innych. Diabelskie ataki nasiliły się z chwilą, gdy Francesco zdecydował się wstąpić do zakonu. W 1906 r., w czasie studiów w klasztorze Sant'-Elia a Pianisi, miało miejsce takie oto zdarzenie. Pewnej nocy, po jutrzni, o. Pio nie mógł zasnąć. Słysząc hałas z sąsiedniej celi, pomyślał: "Chyba brat Anastasio również cierpi na bezsenność". Wpadł na pomysł, aby zaprosić go na pogawędkę. Podszedł do okna i chciał zawołać przyjaciela, lecz głos zamarł mu w gardle: "Zobaczyłem jak ogromny pies wszedł przez okno - opowiadał po latach - a z jego pyska unosił się dym. Upadłem na łóżko i usłyszałem głos z wydobywający się głębi psa: »To on, to ten«. Podczas gdy ciągle leżałem, zwierzę skoczyło na parapet, stamtąd na dach i znikło". Zapewne nikt nie poznałby tej historii, ale następnego dnia o. Pio, ze znaną sobie prostodusznością, zaczął wypytywać braci, czy nie wiedzą, kto w okolicy ma dużego psa. Dodajmy: psa, który mówi. Dla o. Pio nie było w tym nic nadzwyczajnego. Jego kierownik duchowy, o. Agostino, zapytał go kiedyś, dlaczego nikomu się zwierzył, że rozmawia Aniołami, Panem Jezusem, Maryją. Odpowiedział wówczas, że zawsze uważał to za coś normalnego - był przekonany, że każdy ma takie doświadczenia. Równie tajemnicze co wizyty demonów, wydawało się pochodzenie dolegliwości, które prześladowały o. Pio od dzieciństwa. Było to często powracające zapalenie płuc, wysoka gorączka, zupełny brak łaknienia. Zdarzało się nawet, że lekarze nie mogli zmierzyć mu temperatury, gdyż termometr pękał, gdy tylko słupek rtęci osiągał poziom 45 stopni Celsjusza. Te dziwne przypadłości będą go nękać do końca życia, a medycyna nieodmiennie będzie wobec nich bezradna. Mówiono, że to taktyka demonów: skoro nie mogły zniewolić jego duszy, starały się zniszczyć jego ciało. Jakkolwiek by było, słabe zdrowie nie pozwalało mu w pełni poświęcić się zakonnemu życiu. Między innymi z tego powodu został wysłany w 1909 r. do rodzinnego domu w Pietrelcinie. Wiejski klimat miał pomóc wzmocnić osłabiony organizm. Wydawało się, że spędzi tam najwyżej kilka miesięcy. Rozłąka z zakonem trwała aż sześć lat. Być może to przypadek, ale w Pietrelcinie, gdzie był odcięty od wsparcia braci, miały miejsce najbardziej spektakularne ataki diabła.
Strona << | 1 | 2 | 3 | >>

Komentarze

Wyświetlanie Sortowanie
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować. Zarejestruj lub zaloguj się
SERWIS PRACY NEXT-JOBS

PRACA INSPEKTOR BHP

INDIE byłem Tam w grudniu 2015


Studia Podyplomowe BHP WARSZAWA od 16 grudnia 2018


Bezpłatne Szkolenia BHP dla pracowników przez internet


Podyplomowe studia bhp zobacz posłuchaj


Podyplomowe studia bhp zobacz posłuchaj


Podyplomowe studia bhp zajęcia z 24 czerwca 2015


Podyplomowe Studia BHP w Wakacje zajęcia z 24 maja 2015


Podyplomowe Studia BHP w Wakacje zajęcia z 16 maja 2015


Studia BHP od 14 maja 2017 w Wakacje Też przez Internet


Podyplomowe Studia BHP zajęcia z 21 grudnia2014cz1


Podyplomowe Studia BHP zajęcia z 21 grudnia2014cz2


Podyplomowe Studia BHP zajęcia z 14 grudnia2014cz1


Podyplomowe Studia BHP zajęcia z 14 grudnia2014cz2


Podyplomowe Studia BHP zajęcia z 7 grudnia 2014

Nową edycje rozpoczynamy 19 listopada 2017

To jest pierwszy test zarejestrowania  naszych zajęć w sieci.
Tym sposobem każda osoba w necie będzie mogła uczestniczyć w zajęciach bez względu na miejsce swojego pobytu. Osoby które nie były obecne 7 grudnia 2014 miały możliwość oglądania przekazu na żywo a teraz mają wgląd w nagranie.
Następne nasze zajęcia mamy  w niedzielę 14 grudnia 2014 i będziemy przekazywać  w całości od początku zajęć.
Dzięki tej formie przekazu możesz słuchać naszych zajęć w samochodzie i oglądać leżąc w łóżeczku.
Temat następnych zajęć   : Wypadki przy pracy
ZAPRASZAM wszystkich a osobom zainteresowanym dam linka do transmisji online na żywo.
Nagranie jest technicznym  Testem możliwości a  w przyszłych  transmisjach  będziemy dążyć do ciągłego  doskononalenia.

Pytania w trakcie zajęć można będzie zadawać dzwoniąc po nr
501-700-846 pod tym numerem też zapisujemy na studia koszt 4500 zł

Podyplomowe Studia BHP zajęcia z 14 grudnia 2014częśćtrzecia


Centrum Studiów Podyplomowych Kraków


Cookies pliki

Na naszych stronach  są wykorzystywane pliki cookies. Stosujemy je w celach zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników. Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.  Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij w Zamknij. Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.

KATALOG SZKOLEŃ


Jak Lato to Lato z Salezjanami

.


Kodeksy Pracy -Karny -Cywilny


Kategorie


Ostatnie artykuły


POZWOLENIA ZINTEGROWANE-HANDEL CO2


Polecamy ebooki



BHP EKSPERT Sp.z o.o. UWAGA adres do korespondencji: BHP EKSPERT 31-972 KRAKÓW os.Szklane Domy 1/215

NIP 678-315-47-15 bhpekspert@gmail.com
tel.kom.(0)501-700-846
Tworzenie strony: 0,88281989097595 sekund.