Pracownicy z zagranicy pod kontrolą inspektorów
Od lipca Państwowa Inspekcja Pracy zajmie się kontrolą legalności zatrudnienia cudzoziemców. Firmy z branży budowlanej, rolnej i hotelarze powinni się przygotować na wizytę inspektorów
Zatrudnić cudzoziemca w Polsce jest niezwykle trudno. Najpierw pracodawca musi złożyć do marszałka województwa wniosek o zezwolenie na jego pracę. Urząd zbada, czy na danym terenie brakuje fachowców w zawodzie, w jakim ma pracować cudzoziemiec, i jeśli rzeczywiście jest takie zapotrzebowanie, marszałek wydaje przyrzeczenie zezwolenia na pracę.
Na tej podstawie cudzoziemiec może uregulować swój pobyt w Polsce, a firma zyskać pracownika. Ułatwienia tylko dla niektórych
Obywatele państw Unii Europejskiej oraz Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Liechtensteinu mogą od początku tego roku pracować w Polsce bez zezwolenia. Jednak przedsiębiorcy, którym coraz częściej brakuje rąk do pracy, nie tam szukają pracowników. Dlatego pod koniec zeszłego roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wprowadziło ułatwienia dla firm z branży rolniczej w zatrudnianiu pracowników z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Zmienione rozporządzenie w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę (DzU nr 155, poz. 1116) przewiduje, że wystarczy do tego wiza wydawana przez konsula RP. Resort chce, by z uproszczonej procedury zatrudniania cudzoziemców mogliskorzystać także przedsiębiorcy z branży budowlanej. W pozostałych wypadkach pracodawca, zanim zatrudni obcokrajowca, musi zgromadzić dokumenty, których uzyskanie trwa długo, a często także sporo kosztuje.
Długotrwała procedura
Oprócz informacji dotyczących przedsiębiorcy (m.in. NIP, REGON, niezaleganie z opłatami, informacja o stanie zatrudnienia) potrzebna jest także opinia z powiatowego urzędu pracy dotycząca zgłoszonych przez pracodawcę wolnych miejsc pracy (ogłoszenie w tej sprawie trzeba podać przynajmniej miesiąc wcześniej). Niezbędny jest również dokument potwierdzający kwalifikacje cudzoziemca. Przedsiębiorca musi też uiścić opłatę 936 zł za każdą taką osobę. Całe postępowanie, licząc od złożenia wniosku do uzyskania zezwolenia, trwa ok. 2,5 miesiąca.
Szeroki zakres kontroli
Dla wielu, którzy chcieliby teraz zalegalizować pracę cudzoziemców, może być już za późno. Tym bardziej że inspektorzy PIP poza zezwoleniem na pracę zbadają także datę umowy o pracę, która nie może być wcześniejsza niż data wydania zezwolenia. Kontrola obejmie również warunki wykonywania pracy przez cudzoziemca, a także czy odbywa się na stanowisku określonym w zezwoleniu.
Przekazanie PIP kontroli legalności zatrudnienia cudzoziemców spowoduje ograniczenie szarej strefy, gdzie wg nieoficjalnych szacunków może pracować nawet 100 tys. obcokrajowców. Ustawa o promocji zatrudnienia mówi, że kara za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca nie może być niższa niż 3 tys. zł. Decyzję w tych sprawach będzie podejmował jednak sąd.
|
Komentarze